Display_43_thumb_cp2

#CzarnyProtest - druga odsłona

powrót

Wygrałyśmy pierwszą bitwę i choć kolejne przed nami za trud i wysiłek włożone w dotychczasową walkę serdecznie dziękuję. Dziś w Koninie ponownie rozmawialiśmy o tym co nas boli w polityce partii rządzącej skierowanej wobec kobiet i ich rodzin.

Było trudno ale PiS wycofał się z haniebnej ustawy antyaborcyjnej, która posyłałaby kobiety za kratki. Ustawy, która zmuszałaby do rodzenia dzieci będących następstwem gwałtu. Ustawy która nie pozwalałaby kobietom walczyć o swoje życie w obliczu zagrożenia ciąży.

Okazało się jednak, że nie chodzi o sumienie, nie chodzi o ochronę praw dzieci nienarodzonych, a jedynie o słupki sondażowe. To spadek poparcia sprawił, że PiS w popłochu wycofał się z tematu aborcji. Doprowadził do tego oczywiście bunt kobiet, które wyszły na ulice w obronie swoich praw i wolności.

Poseł Kaczyński instrumentalnie traktuje kobiety. Podobnie instrumentalnie PiS traktuje rodzinę widząc tylko jeden model jej funkcjonowania. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął uchwałę o Dniu Praw Rodziny. Z uchwały wykluczono rodziny niepełne czyli matki samotnie wychowujące dzieci, wdowy i sieroty, dla PiS nie stanowią już rodziny. Nawet w tym przypadku podzielili Polki i Polaków na lepszych i gorszych.

Samotnym kobietom zabrano już 500+, środki z funduszu alimentacyjnego, teraz Dzień Praw Rodziny. Co będzie dalej? Świadczenia rodzinne?

Najnowsze pomysły podatkowe to też hańba. W kuluarach mówi się o likwidacji ulg prorodzinnych i możliwości wspólnego rozliczania się małżonków. Czy takie pomysły powinny przychodzić do głowy ludziom, którzy szli do wyborów z hasłem wspierania rodzin? Dzis zrobią wszystko by załatać budżet.

Do tego można doliczyć niechlubnie przygotowaną reformę edukacji, która rodzicom, dzieciom i nauczycielom spędza sen z powiek oraz brak wsparcia obiecanego dla opiekunów osób niepełnosprawnych. To tragiczne podsumowanie, które zbiera PiS po pierwszym roku rządów w zakresie polityki prorodzinnej.