Display_43_thumb_kwota

Kwota wolna od podatku?

powrót

Nowa kwota wolna od podatku to kolejna karykatura obietnic wyborczych PiS. Pani Premier i Pan Prezydent w kampanii wyborczej obiecywali 8500 zł wszystkim Polakom, wyszło 6600 dla osób zarabiających poniżej minimalnego wynagrodzenia. Wyższa kwota w pełnej wysokości trafi więc tylko do osób dorabiających i pracujących w niepełnym wymiarze, które i tak często nie płaciły podatku. To jak propozycja bezpłatnych wczasów na Majorce dla osób urodzonych przed 1916 rokiem. Niby fajnie ale kto z tego skorzysta?

Z drugiej strony nikt nie policzył ile mniej pieniędzy wpłynie w przyszłym roku do budżetu i nie wskazał źródła sfinansowania tej propozycji. PiS zwolniło ministra finansów i chyba nikt już w rządzie nie liczy pieniędzy. Życie na koszt przyszłych pokoleń przybiera coraz większych rozmiarów, a nasz deficyt zaczął znów gwałtownie rosnąć.

Kwota wolna powinna być równa dla wszystkich. Osoby zatrudnione na etacie często ponoszą wyższe koszty utrzymania swojego miejsca pracy związane z dojazdem do pracy, podnoszeniem kwalifikacji, niekiedy utrzymaniem dodatkowego miejsca zamieszkania. Tych kosztów nie mogą odliczyć sobie od podatku, stąd potrzebna rekompensata choćby w drobnej kwocie wolnej. Tak samo osobom samo zatrudniającym się kwota wolna rekompensuje brak urlopu. PiS nie chce tego widzieć.

Najgorszy jest jednak chaos informacyjny jaki funduje nam Premier Morawiecki. Czas ujawnić jak będzie wyglądał system podatkowy po zmianach planowanych przez większość parlamentarną. Polacy mają prawo wiedzieć:
- czy zniknie możliwość wspólnego rozliczania się małżonków?
- czy znikną ulgi prorodzinne?
- czy zniknie liniowy 19% PIT?
- czy podniesiona zostanie akcyza na samochody używane?
Oczekujemy od rządu profesjonalizmu a na razie mamy tylko chaos.