Display_43_thumb_img-5769

Likwidacja górnego limitu składek na ZUS - Lewico nie idź tą drogą!

powrót

Na starcie nowej kadencji Sejmu rząd musi spiąć przyszłoroczny budżet, który pełen jest pieniędzy bez pokrycia. Mit o zrównoważonym budżecie legł w gruzach wraz z końcem kampanii wyborczej i od tygodnia wrze o nowych propozycjach ustawowych PiS, których celem jest wyciągnięcie miliardów złotych z kieszeni obywateli. Będzie grabież pieniędzy z OFE, będzie grabież pieniędzy odkładanych na poprawę życia osób z niepełnosprawnością, będą wyższe składki na ZUS, w końcu zmierzyć się nam przyjdzie z oskładkowaniem pracy studentów, umów cywilnoprawnych, będzie ponoć także podatek „korkowy”. Wiadomo było od zawsze, że za „piątką Kaczyńskiego” pójdzie „dziesiątka Morawieckiego” czyli zestaw nowych opłat i podatków, bo by wydać trzeba zarobić i nikt za nas tego nie zrobi.

Kryzys jest już tak duży, że PiS wrócił nawet do rozwiązania kwestionowanego przez część Zjednoczonej Prawicy, czyli likwidacji górnego progu składek na ZUS. Dlaczego pomysł ten jest szczególnie niebezpieczny? Bo to rozwalanie podstaw systemu emerytalnego.

Likwidacja tzw. trzydziestokrotności, czyli górnego limitu składek na ZUS ma dać netto do budżetu państwa 5,5 mld złotych, ale te pieniądze w przyszłości trzeba będzie oddać w postaci wyjątkowo wysokich emerytur. W praktyce więc rząd dziś pożycza pieniądze od obywateli a w przyszłości będzie musiał je oddać. Drugi problem to grupa obywateli która na owe 5,5 mld złotych ma się złożyć, czyli wysoko wyspecjalizowani fachowcy, których już dziś w Polsce brakuje i którzy są łakomym kąskiem dla naszych zachodnich sąsiadów. Często młodzi, na dorobku, dobrze wykształceni, pracowici, znający języki, głodni sukcesu, otwarci na świat, będą mieć do wyboru trzy wyjścia: oddać państwu 52% opłat i podatków od części swoich dochodów, przejść na samozatrudnienie i zapłacić bardzo niski ryczałt składek na ZUS lub po prostu zmienić pracodawcę i wyjechać z kraju. Jak to mówią chytry dwa razy traci.

Lewico nie idź tą drogą!
Porozumienie Jarosława Gowina już w kampanii wyborczej zapowiedziało weto dla tej ustawy, ale socjaliści z Razem zgłosili gotowość wsparcia prezesa Kaczyńskiego w rujnowaniu systemu emerytalnego. Rzecz oczywista przecież to partia, która walczy o prawo do samodecydowania a chce Polkom i Polakom zabrać prawo do bogacenia się, nigdy tego nie ukrywali. Tylko nie rozumiem, dlaczego partia, która szła w wyborach z hasłami odnowy konstytucji, stanowienia lepszego prawa, przestrzegania procesu legislacyjnego chce zacząć obecność w sejmie od pogwałcenia wszelkich norm w tym zakresie.

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego lewica chce poprzeć projekt poselski wprowadzający zmiany systemowe bez jakichkolwiek konsultacji i oceny skutków regulacji, to „gwałt” na procesie legislacyjnym. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego lewica rozpatruje poparcie projektu ustawy, którego nie popierają nawet patrzące w przyszłość związki zawodowe. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego lewica chce poprzeć projekt ustawy, do którego nie przygotowano systemowo ZUS, by ten wdrożył w miesiąc zmiany. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego lewica chce poprzeć projekt wdrażany bez odpowiedniego vacatio legis by firmy miały czas by uwzględnić nowe koszty w swoich budżetach i skazuje przedsiębiorców na problemy z płynnością i rentownością zawartych już kontraktów. W końcu kompletnie nie rozumiem, dlaczego lewica chce poprzeć rozwiązania budzące wątpliwości konstytucyjne.

Wątpliwości konstytucyjne.
Partia Razem chce by zlikwidować próg składek na ZUS, ale ograniczyć emerytury, które w przyszłości miałyby otrzymać osoby odprowadzające horrendalnie wysokie składki. Tyle tylko, że to rozwiązanie jest niezgodne z ustawą o ZUS, której podstawowa zasada dziś brzmi: ile wpłacisz dziś tyle otrzymasz na emeryturze. Zmiana takich podstaw systemowych nie tylko nie może być wprowadzana projektem poselskim bez konsultacji, opinii prawnych i oceny skutków regulacji, ona może naruszać prawa nabyte osób już objętych systemem, bo skoro przywileje emerytalne stanowią prawa nabyte to zasady przeliczania emerytury śmiem twierdzić też.