Display_43_thumb__ac_0506

Podatek handlowy wg. PiS

powrót

Temat podatku handlowego wraca. Podczas ostatniego posiedzenia sejmu przedstawiłam stanowisko klubu Nowoczesna na temat tej propozycji ustawy.

Przy obecnym kształcie - podatek w dalszym ciągu zapłacą najbiedniejsi, kupujący w dyskontach spożywczych. Najgorsze jest jednak to, że ustawa sprawi, że niektóre duże sieci międzynarodowe podatku nie zapłacą ani grosza, a polskie sieci średniej wielkości będą tym podatkiem dotknięte. Najlepszy przykład stanowi branża RTV i AGD, w której polskie sklepy z wieloletnią tradycją na rynku będą obciążone podatkiem, a międzynarodowe koncerny unikną go z uwagi na inną formę zorganizowania.

Klub Nowoczesna zgłosił w trakcie prac nad ustawą swoje poprawki, które miałyby złagodzić negatywny efekt wejścia w życie tej nowej daniny.

Chcemy niższych stawek podatku, ponieważ te proponowane przez rząd są zbyt wysokie w stosunku do uzyskiwanych marż.

Chcemy dać przedsiębiorcom więcej czasu na przygotowanie się do nowej formy opodatkowania i dlatego w naszych poprawkach zgłosiliśmy datę wejścia ustawy w życie na 1 stycznia 2017 r.

Chcemy również aby branża gastronomiczna nie została objęta tym podatkiem - zgodnie zresztą z początkowymi założeniami.

Karygodne jest to, że rząd szybciej wydaje pieniądze niż je zarabia narażając kasę państwa na większy deficyt niż to pierwotnie zakładano.