Display_43_thumb_phk_kon

Propaganda sukcesu

powrót

Propaganda sukcesu PiS twierdzi, że obecny całkiem szybki wzrost gospodarczy jest efektem polityki obecnego rządu. Rzeczywistość pokazuje co innego, dobra koniunktura to tendencja ogólnoświatowa a Polska coraz gorzej prezentuje się na tle regionu.

Jeszcze nie tak dawno Polska była najszybciej rozwijającą się gospodarką UE, dzisiaj już tak nie jest. Dane za 2 kwartał tego roku pokazują, że w ujęciu rok do roku szybciej od Polski rozwijało się 5 krajów: Rumunia, Słowenia, Estonia, Łotwa i Czechy. W ujęciu kwartał do kwartału szybciej rozwijały się też dwa państwa tzw. starej Europy – Holandia oraz Szwecja. O ile szybki wzrost Rumunii nie musi być dla nas powodem do niepokoju, gdyż jest to mniej rozwinięty kraj, korzystający z prostych mechanizmów wzrostu, o tyle fakt, że szybciej od Polski rosną kraje bogatsze jest bardzo niepokojący.

Jeszcze gorzej wygląda wzrost wynagrodzeń. Pomimo malejącego bezrobocia i braku rąk do pracy, płace rosną wolniej niż we wcześniejszych latach. Po drugim kwartale tego roku pensje wzrosły nominalnie o 4,1%, w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzedniego. Realnie zanotowaliśmy wzrost prawie o połowę niższy, gdyż inflacja (wzrost cen) w II kw oscylowała w okolicach 2%. Dla porównania, w poprzednich 2 latach wynagrodzenia rosły w tempie 4-6% nominalnie. W warunkach deflacji (spadku cen) dało to realny wzrost na poziomie 5-7%.

Jedną z przyczyn powolnego wzrostu płac jest wolniejszy wzrost wydajności pracy. Nowe miejsca pracy które powstają nie dają impulsu na do wzrostu wynagrodzeń, bo nie są to wysokopłatne stanowiska. O wspieraniu poprawy wydajności pracy w istniejących już fabrykach kompletnie nikt nie myśli.

Panie Premierze Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju coś nie działa.