Display_43_thumb_debata_ze_pak

Wzywam Panią Premier do działania!

powrót

Na terenie kopalni KWB Konin Rada Pracowników w dniu wczorajszym zorganizowała spotkanie w sprawie planowanej nowej odkrywki węgla brunatnego „Ościsłowo”. Zaproszono wszystkich parlamentarzystów regionu konińskiego, samorządowców, zarząd kopalni oraz media. Niestety na spotkanie nie przybyli posłowie PiS. Zdjęcia pustych miejsc są bardzo wymowne. Posłowie PiS dużo obiecywali przed wyborami, otrzymali aż 5 z 9 mandatów w okręgu, dziś gdy trzeba rozwiązać najważniejszy problem regionu, nie są gotowi usiąść do rozmów, brak im odwagi.

Na spotkanie nie przybył żaden przedstawiciel PiS!
Tam gdzie budowa nowej odkrywki węgla brunatnego wiąże się z budową nowych elektrowni węglowych Nowoczesna jest przeciw. Węgiel brunatny to schyłkowa technologia. W perspektywie 10-15 lat musi nastąpić transformacja energetyki w kierunku technologii niskoemisyjnych lub bezemisyjnych. Musimy zmienić prawo tak, by umożliwiało rozwój nowoczesnych, przyjaznych dla środowiska oraz tanich źródeł energii. Dostępne zasoby węgla oraz społeczna akceptacja dla odkrywek się kończy.

Dziś jednak stoimy przed najważniejszym problemem regionu konińskiego. Dotychczasowa polityka energetyczna kraju realizowana przez rząd PO-PSL a obecnie przez rząd PiS oraz brak wizji i odwagi władz miasta Konina doprowadziła do sytuacji, w której region koniński nie ma alternatywy dla węgla. Dziś w regionie nie mamy alternatywnych miejsc pracy dla 7 tysięcy pracowników grupy kapitałowej ZE PAK, nie mamy alternatywy dla bardzo wielu miejsc pracy z firm obecnie współpracujących z grupą. Miasto Konin nie ma gotowych, atrakcyjnych terenów inwestycyjnych a podkreślić należy, że powinno je mieć już 15 lat temu. To są rażące zaniedbania po stronie władz miasta Konina. Samorządom dobrze się żyje gdy wpływają podatki z kopalni i elektrowni ale nie zwalnia to samorządów z obowiązku myślenia co będzie gdy węgiel się skończy i wpływów podatkowych do lokalnej kasy zabraknie.

Trzeba pamiętać, że PiS ustawowo pozornie umożliwił, a w praktyce zablokował rozwój energetyki odnawialnej w Polsce. Fakty są takie, że wbrew temu co mówią lokalni ekolodzy, których jak słyszymy popiera PiS, nie da się szybko zamienić „ZE PAK na rzepak” i niestety bardzo mocno przyczynił się do tego sam PiS. Nie jest możliwe wybudowanie wystarczającej ilości biogazowi lub wiatraków do 2020 roku bo samo przygotowanie dokumentacji trwa kilka lat a w obliczu obecnych regulacji prawnych jest to często w ogóle niemożliwe. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż obecnie w Polsce mamy trochę ponad 100 MW mocy w biogazowniach rolniczych a sam ZE PAK dysponuje mocą rzędu 2500 MW. Jak politycy PiS wyobrażają sobie zastąpienie mocy ZE PAK skoro w tegorocznych aukcjach na energię odnawialną Minister Energii planuje zakontraktowanie ze wszystkich źródeł na terenie kraju moc rzędu 200 MW?

Politycy PiS wiele mówią o interesie narodowym a w rzeczywistości robią zupełnie coś odwrotnego. Trzeba to mocno podkreślić, że jeżeli wypadnie 7% krajowych mocy, które obecnie dostarcza ZE PAK to będziemy musieli dokonywać znacznych zakupów energii zza granicy. Mieliśmy nie tak dawno sytuację, gdy w szczycie zapotrzebowania cena energii na Towarowej Giełdzie Energii skoczyła do ponad 800 zł za MWh. W takich sytuacjach ratuje nas import energii ze Szwecji, Litwy, Ukrainy a ostatnio z Niemiec. Taki stan, to nie jest dbanie o interes narodowy, jak twierdzą politycy PiS, tylko realna groźba uzależnienia się od dostaw energii zza granicy.

W sprawie odkrywki „Ościsłowo” do tej pory brak jest kluczowych decyzji ze strony Ministra Rolnictwa, jaki i RDOŚ. Widać, że politycy PiS zamiast stawić czoła obecnym problemom, nieczysto grają. Ta gra w „przeciąganie liny” i jakieś niejasne, partykularne interesy, może dla całego regionu skończyć się zapaścią gospodarczą i tragedią wielu ludzi. Nieoficjalnie słychać głosy, że PiS celowo blokuje najważniejsze decyzje, gdyż liczy na przejęcie obecnie prywatnego ZE PAK przez Skarb Państwa. Uświadamiamy więc polityków PiS, że „polskie” nie oznacza wyłącznie państwowe, „polskie” to również własność prywatna.

W sprawie odkrywki „Ościsłowo” stoję na stanowisku, że w obecnej sytuacji musimy pomóc ZE PAK-owi. Musimy pomóc pracownikom kopalni i elektrowni. Musimy dać czas, aby w regionie konińskim w perspektywie 10-15 lat było możliwe stworzenie alternatywnych miejsc pracy. ZE PAK powinien otrzymać szansę i czas na zmianę technologii wytwarzania energii, na wykonanie rekultywacji terenów pogórniczych i uniezależnienie się od węgla brunatnego w przyszłości. Odkrywka „Ościsłowo” to też możliwość rozwiązania ważnego problemu niskiego poziomu wody w Jeziorze Wilczyńskim, gdyż istnieje możliwość pompowania wody z kopalni. Jest potrzeba porozumienia na linii rolnicy, ekolodzy i kopalnia. Na problem trzeba patrzeć realnie i odpowiedzialnie. Niezbędne są szybkie decyzje. Dziś nie ma wyboru, trzeba umożliwić budowę ostatniej odkrywki węgla brunatnego w regionie a czas najbliższych 10-15 lat wykorzystać na zbudowanie nowoczesnych, przyjaznych środowisku źródeł energii.