Display_43_thumb_zakaz_handel2

Zakaz handlu w niedzielę?

powrót

Duże sieci spożywcze realizują w niedziele 10 % swojej sprzedaży i one poradzą sobie także bez handlu w ten dzień, gorzej będzie z małymi sklepami osiedlowymi.

Patrząc na Węgry, które odstępują od zakazu handlu, widzimy najbardziej prawdopodobne skutki. Sieci spożywcze konkurują cenami w piątki i w soboty, skupiając na sobie uwagę. Nie wytrzymują tego małe sklepy osiedlowe i zamykają się - przez proponowaną ustawę zamknie się ich jeszcze więcej.

Zakaz uderzy w małych i średnich przedsiębiorców, którzy prowadzą swoje punkty w galeriach handlowych. Tu obroty realizowane w niedzielę to blisko 30%. Ci przedsiębiorcy mają podpisane wieloletnie, bardzo restrykcyjne umowy najmu, których zmiana jest bardzo trudna albo wręcz niemożliwa. Bardzo prawdopodobnym skutkiem są więc też bankructwa małych firm i zwolnienia pracowników

Ustawa to oczywiście likwidacja miejsc pracy. Ile ich zniknie zależy od ostatecznego kształtu ustawy, liczby wyłączonych niedziel i ilości wykluczeń. Projekt przewiduje, że handel będzie mógł być prowadzony w mniejszych punktach na stacjach paliw - już dziś słyszymy, że firmy paliwowe są zainteresowane zakupem zorganizowanych sieci handlowych.

Za złamanie zakazu handlu w niedzielę grozi kara grzywny albo do dwóch lat więzienia - to kuriozalne, że za pracę chcemy karać więzieniem a sankcja jest taka sama jak za propagowanie pedofilii. Dla porównania 3 lata więzienia mamy w Polsce za gwałt kwalifikowany.

Ustawa przewiduje zakaz handlu również w Internecie, dotyczy centrów logistycznych, magazynowych - jeśli wnioskodawcy są przekonani, że są w stanie zablokować handel internetowy to brawo. Takimi zapisami jakie zostały ujęte w ustawie utrudnią tylko organizację pracy centrów logistycznych, które nie będą mogły przyjmować w niedzielę np. artykułów spożywczych, które mają określone warunki przechowywania.

Stanowisko klubu Nowoczesna:
Jesteśmy przeciwni ustawowemu zakazowi handlu w niedzielę.

Jesteśmy za i wspieramy regulacje dotyczące negocjacji stawek za pracę w niedziele. Oczekujemy od rządu, że wejdzie w rolę mediatora.