Display_43_thumb__mg_4450

Zmiany w ordynacji wyborczej

powrót

Po wielu miesiącach oczekiwania do Sejmu wpłynęła ustawa zmieniająca ordynację wyborczą na poziomie samorządów. Zaproponowane zmiany to ewidentnie próba upartyjnienia przez PiS samorządów. Zmiany mają wejść w życie jeszcze przed najbliższymi wyborami samorządowymi.



1. Likwidacja JOW.
Jedna z najważniejszych zmian to likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do rad gmin i miast. To ewidentnie próba wyeliminowania z lokalnej polityki silnych i niezależnych autorytetów, z którymi lokalni politycy PiSu nie mają szans wygrać.



2. Zmniejszenie okręgów wyborczych.
Drugą trudną do zaakceptowania zmianą jest zmniejszanie okręgów wyborczych – często do zaledwie 3 mandatów. Zmiana ta zostanie wprowadzona zarówno na poziomie gminy, jak i województwa. Co to oznacza dla społeczności lokalnej? Automatyczne podniesienie progu wyborczego do poziomu ok. 20%. I choć w ustawie nie ma zakazu startu dla lokalnych niezależnych komitetów to próg ten dla wielu z nich będzie barierą nie do pokonania.



3. Wymiana komisarzy wyborczych i zmiany okręgów.
Niebezpieczne jest również manipulowanie rozmieszczeniem samych okręgów wyborczych przez komisarzy wyborczych, którzy zostaną w 100% wymienieni. Zagrożeniem płynącym z tego procesu może być takie układanie okręgów aby były one korzystne dla PiS (poprzez np. mieszanie terenów miejskich z wiejskimi).



4. Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów.Ostatnią, szeroko komentowaną zmianą, jest wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Co prawda partia rządząca zapowiada, że przepis ten nie będzie działał wstecz, jednak w przepisach przejściowych nie jest to jednoznacznie określone. Nowoczesna akceptuje wprowadzenie kadencyjności ale na każdym poziomie, zaczynając od posłów i senatorów – pośle Kaczyński dobrze dać dobry przykład i zacząć od siebie!